Kultowy.pl
Znajdź...
Nowość

TRAVELER EXTRA 2/2026 Turcja

SKU: NTE2602

Wydanie pojedyncze

19.99 zł / szt.

Wybierz ilość:
+
Oficjalny sklep wydawnictwa Burda Media Polska Oficjalny sklep wydawnictwa Burda Media Polska
Atrakcyjne oferty specjalne Atrakcyjne oferty specjalne
Oficjalny sklep wydawnictwa Burda Media Polska Oficjalny sklep wydawnictwa Burda Media Polska
Atrakcyjne oferty specjalne Atrakcyjne oferty specjalne

Tutaj wszystko zaczyna się od kawy. Gdy w 1555 r. dwaj syryjscy kupcy przywieźli do Stambułu czarne ziarna, nazwano je „mlekiem myślicieli” i może to właśnie przesadziło o karierze tego naparu. Dość powiedzieć, ze na dworze sułtana nad idealną filiżanką czuwał mistrz kawy, a w haremach jej przygotowanie było sztuka równie ważną co taniec. Dziś, pijąc ją z gęstą pianką, mam wrażenie, ze uczestniczę w rytuale starym jak świat. Zwykle robię to w ogrodzie dawnej medresy, tuz obok Wielkiego Bazaru. To miejsce jest dla mnie kwintesencją starego Stambułu, pachnie sziszą o samku jabłkowym i rozbrzmiewa gwarem rozmów. Będąc tu pamiętam też o „słodkiej mowie” – do kawy zwykle podaje się tutaj lokum lub chałwę. Słodycze towarzysza Turkom od narodzin aż po pożegnania, bo ich słabość do cukru dorównuje chyba tylko naszej. Bardziej wtajemniczeni z kawowych fusów potrafią wyczytać przyszłość, ja jednak wolę, żeby moja pozostała niespodzianką. Chociaż to miłość do herbaty scala mnie z tym krajem najmocniej. Intensywna, podwójnie parzona, z cukrem, pita z „tulipanek”, czyli szklaneczek o kształcie moich ulubionych kwiatów.

Jest zaproszeniem do rozmowy, targowania się i relaksu. Ale herbata ma tu wiele twarzy. Inaczej smakuje w Stambule, a inaczej na wschodzie, np. w Wan nad brzegiem jeziora, gdzie spotkamy słynne białe koty o różnokolorowych oczach. Tam ogarnia mnie nostalgia za czasem, który nie biegnie, lecz zwalnia, a herbata wydaje się bardziej cierpka niż sam krajobraz. Turcja, która jest bohaterka tego wydania specjalnego Travelera, to ziemia cudów. Właśnie tutaj, w cieniu góry Ararat, miała spocząć Arka Noego. Tu znajduje się Göbekli Tepe – najstarsza świątynia świata – oraz Hagia Sophia, najpiękniejsza z najpiękniejszych. Tu urodził się św. Mikołaj, a Juliusz Cezar rzucił dumne: „Veni, vidi, vici”. W tej części świata tworzył wreszcie Mimar Sinan – genialny architekt, którego dzieła niezmiennie mnie zachwycają. Przez pół wieku rzeźbił panoramę imperium, stawiając blisko 360 budowli. Ten kraj podarował tez Europie tulipany i ostatni przystanek Orient Expressu. Tu starożytne zabytki sąsiadują z plażami, a gościnność jest prawem, z którego korzystamy. Czy może być wiec lepsze zaproszenie do podróży?