Traveler 2/2026
Wydanie pojedyncze
Kwantowy skok emiratów
W sercu Półwyspu Arabskiego skromność jest pojęciem z przeszłości. Wystarczy wspomnieć Dubaj, który jest żywą, pulsującą megastrukturą nieustannie ścigającą się jedynie z własną, wczorajszą wizją. Dla mnie to wielki fascynujący poligon testowy dla architektury wykraczającej poza grawitację i ambicji, które sięgają wyżej niż stratosfera. Pamiętam swój zachwyt, kiedy pierwszy raz jechałam z lotniska do hotelu i widziałam to niezwykłe zagęszczenie oszałamiająco futurystycznych i luksusowych obiektów zaprojektowanych przez najśmielszych architektów globu. A potem było jeszcze intensywniej, kiedy zwiedzałam jego atrakcje od najwyższego budynku świata, przez wizjonerskie Muzeum Przyszłości, aż po immersyjne sanktuarium Aya, bramę do świata stworzonego na styku Avatara i Matrixa, nasycone psychodelicznymi kolorami, falującymi dźwiękami i wibracjami, które przejmują kontrolę nad naszą percepcją. Wreszcie Dubaj to też zapachy moich ulubionych ciężkich perfum, z intensywnymi nutami skórzanymi, piżma i oud, oraz smaki. Wszak jest to też kulinarny tygiel, w którym ludzie z całego świata wywindowali proste doznania do rangi wielowymiarowego doświadczenia. W tym wydaniu Travelera nie koncentrujemy się jednak tylko na Dubaju, ponieważ inne emiraty, idąc jego śladem, realizują własne, równie śmiałe wizje i inwestycje, które zmieniają obraz tej części świata i budzą zazdrość oraz podziw reszty.