National Geographic Extra (Bookazine Traveler) 3/2026
Wydanie pojedyncze
Po co ci to – często pyta głos w mojej głowie, gdy bosymi stopami dotykam zimnej podłogi w schronisku. Przecież mogłam leżeć gdzieś na plaży w jakimś ciepłym resorcie i leniuchować. Jednak kwadrans później, gdy rześkie górskie powietrze rozpiera moje płuca, ten sam głos milknie. Bo gdy poranna mgła niczym kurtyna unosi się nad doliną, odsłaniając monumentalne poszarpane szczyty Dolomitów, a pierwsze promienie słońca barwią skały na nierealny różowy kolor, pojawia się odpowiedź. Właśnie tutaj, w takich okolicznościach natury, czuję się naprawdę szczęśliwa. Nie zostaliśmy stworzeni do siedzenia, potrzebę ruchu mamy w genach i ten gen co jakiś czas wzywa mnie na szlak. Stąd w tym wydaniu Travelera proponujemy Wam to, co sami uważamy za jeden z najbardziej wartościowych sposobów spędzania wolnego czasu. To przygoda na najpiękniejszych szlakach trekkingowych Europy. Zabieramy Was na Maderę, która jest niczym ogród pływający po Atlantyku. Jej jednym z najcenniejszych skarbów są lewady,
XIX-wieczne kamienne kanały nawadniające, które zawiodą nas do świata fantasy, gdzie roślinność pamięta jeszcze czasy sprzed epoki lodowcowej. Jeśli Madera jest medytacją w zieleni, Ścieżka Króla (Caminito del Rey) w hiszpańskim wąwozie El Chorro to czysta adrenalina, dosłownie spacer nad przepaścią. Islandia z kolei to jak inna planeta. Mój mózg miał problem z przetworzeniem tamtejszej dawki piękna. Setek wodospadów, szmaragdowo-fioletowych łąk, gór w kolorze tęczy czy czarnych plaż migocących lodowymi diamentami. Mimo upływu czasu wciąż to pamiętam. A wspomnienia o deszczu, błocie, zimnie i zmęczeniu się wykasowały. Cieszę się, że jak wynika ze statystyk, coraz więcej z nas docenia ten rodzaj aktywności, dlatego życzę Wam wielu niezapomnianych chwil na szlaku.